Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shin Violin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shin Violin. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 maja 2018

Od Shina do Alice


Zbytnio nie było miejsca gdzie jej rodzice nas nie znajdą, ale dziewczyna złapała mnie za rękę i zaczęła prowadzić, nasz cel był mi nieznany, zaufałem jej intuicji, kto jak kto, ale ona rzadko się myliła, nie powinna nawet teraz, to jej rodzice nie moi. Nie mam zbytnio prawa ingerować w ich sprawy rodzinne, ale słysząc, że moja ukochana ma wyjść za jakiegoś fagasa, ręka mnie świerzbi od tego. Jestem kundlem, ale nie jakimś tam kundlem, jestem synem znanej skrzypaczki i znanego pianisty, nie przegram, dlaczego? Odpowiedź jest prosta moja gra jest teraz pieśnią mego serca do niej, sprawia cuda dając więcej niż mogę. Dziewczyna poprowadziła mnie na zewnątrz, przeszliśmy jakieś dwa kilometry, weszliśmy do hali, były tu robione próby muzyczne, nie wiedziałem co ona robi. Podbiegła do fortepianu i usiadła, spojrzała na mnie i poklepała siedzenie.

sobota, 5 maja 2018

Od Shina do Alice


Ujrzenie pierwszy raz jej rodziców było zdziwieniem, ale najbardziej przykuł mą uwagę jej ojciec, inny niż córka, gdy spojrzałem na jej matkę były strasznie podobne, różnią ich tylko tęczówki. Pytanie usłyszane od jej papy brzmiało dosyć wrogo i nie wiedziałem jak zbytnio odpowiedzieć, było tylko kilka opcji, musiałem zdecydować czy się przyznać, czy uciec jak pies. Raz się żyje, jest tego warta.

wtorek, 1 maja 2018

Od Shina do Alice


Obudziłem się koło ósmej rano, spojrzałem na Alice wtuloną we mnie, odsunąłem ją trochę i pocałowałem ją delikatnie w usta, następnie zbliżyłem swoje wargi do jej ucha.

sobota, 28 kwietnia 2018

Od Shina do Alice


Wróciłem koło trzeciej w nocy, otworzyłem cicho drzwi do mieszkania, przy stole siedziała mama, wezwałem ją paluszkiem za drzwi. Cicho, ale na paluszkach podeszła do mnie, zamknąłem drzwi starając się, żeby nie wydały żadnego dźwięku.

sobota, 7 kwietnia 2018

Od Shina do Alice


"Nagrodami" to słowo mnie lekko zdziwiło, ale wiedziałem o co jej chodziło, wytknęła mojemu ojcu jego zachowanie, sam nie potrafiłem tego zrobić z powodu zachowania i z względu na matkę.

czwartek, 5 kwietnia 2018

Od Shina do Alice


Przeszedłem do poczekalni, usiadłem na ustawionej tam ławce i zacząłem się stresować, zostawiłem Alice samą w takim dużym miejscu, mogła jej się stać krzywda, nie chciałem tego, wtedy przypomniałem sobie, że będzie w 1 rzędzie, zacząłem już normalnie oddychcać i spoglądać na innych kandydatów.
Każdy z nich nie przypominał mi żadnego z znajomych, którzy stali na 2 i 3 miejscu zawsze w zawodach, były to czasy piękne, ale pełne przyćmiewanej chwały z strony ojca, nienawidziłem go, był taki fałszywy w stosunku do każdego, niby taki milutki dla obcych i innych, ale w domu był odmniennie inny, był jak strona monety,

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Od Shina do Alice


Z chęcią wyczekiwałem występu dziewczynki, zaczęła grać utwór Twinkle Little Star, znałem ten utwór bardzo dobrze, nie raz go w samotności grywałem, dziewczynka grała najwyżej dwadzieścia sekund i odsunęła się od instrumentu, usłyszałem bicie braw, spojrzałem w kierunku źródła dźwięku, to była Alice, zamówiła ciastko i herbatę, była miła, teraz nadeszła moja kolej, usiadłem przy sprzęcie, przyłożyłem palce do instrumentu, nim zacząłem spojrzałem na boginię, w moim wzroku można było wyczytać prośbę, bałem się, że zawalę sprawę, potrzebowałem jej, Alice leniwie wstała z krzesełka, podeszła do mnie i przytuliła.

Od Shina do Alice


- Nigdy cię tak nie potraktowałem i nie będę traktował, kocham cię, twój charakter, twoje humorki, nawet to jak się zemną drażnisz.-Zacząłem ją głaskać po główce.-Przecież znów gram, nie występowałem dłuższy czas na konkursach lub przed ludźmi, tylko w samotności grałem, teraz czuję, że chcę grać tylko dla ciebie.

niedziela, 1 kwietnia 2018

Od Shina do Alice


-Nadal chcę, jesteś w końcu boginią, kto by tobie odmówił? Nawet taki kundel jak ja nadal cię chce pomimo tych wszystkich krzywd.-Moja prawa dłoń powędrowała z jej pasu na policzek, był ciepły, musiałem zaryzykować, zdecydowałem się na dosyć namiętny pocałunek w jej usta.

sobota, 31 marca 2018

Od Shina do Alice


Nacisk podłogi spowodowany ruchami Alice, która stąpała po niej trochę mnie rozbudził, zaczekałem na jej wyjście, przebrałem się tak szybko jak mogłem i wyszedłem za zdobyczą, zacząłem ją śledzić, ciągle zachowywała ostrożność, musiałem uważać na jej wzrok i słuch. W końcu wyszliśmy z budynku i zaczęła pewniej oraz szybciej uciekać, musiałem dostosować się do jej tempa, może była malutka, ale była dosyć szybka bym ją zgubił w tych tłumach ludzi, nie myślałem o głodzie czy dalszym śnie, nie mogłem jej sobie odpuścić, zakład to zakład, a ona go przegrała i była zbyt urocza by tak dać jej pójść w pizdu. Moja ofiara szła w kierunku głównej drogi, wtedy była stuprocentowa pewność, że mi zniknie, szczerze wątpię jej powrotu do mnie, znalazła się już na końcu uliczki, teraz ją złapię albo nigdy. Zacząłem biec i wziąłem od razu dziewczynkę na ręce, spojrzałem na Alice i patrzyłem w jej oczy, widziałem wyraźny gniew, zdezorientowanie oraz strach.

wtorek, 27 marca 2018

Od Shina do Alice


-To chyba oczywiste słodziutka, jesteś teraz moja do odwołania.-Wciąż miałem na twarzy uśmiech, ale zmienił się na wredny, następnie zacząłem się śmiać.-Bóg przegrał z kundlem, jakim cudem? Nasza bogini przeliczyła swoje możliwości i pochodzenie tego kundelka?
-Kim ty jesteś do cholery?-Puściła moją kurtkę i próbowała się uspokoić.
-Znajdź wpierw dostęp do internetu, poznasz moich starszych.-Spoglądałem prosto w oczy małej bestii, może i była niska, ale mogła mnie zabić w każdej chwili za pomocą jej kopniaków śmierci, mogłem pełzać po ziemi z bólem brzucha wynikającego z śmiechu.
-Dziadek, daj nam dostęp do kompa i to już.-Wskazała palcem na starszego mężczyznę, który zaprowadził nas do kasy i komputera na niej.
-Wpisuj Kuro Tetsuya, następnie moje nazwisko.

środa, 21 marca 2018

Od Shina do Alice


   - Zaszczyt to mało powiedziane, to boski cud. - podszedłem trochę bliżej dziewczynki i oparłem się o barierkę obok niej, patrzyłem na miasto i inne ciekawe miejsca w oddali. Może to nie był jakiś duży dystans, nie więcej niż trzy metry, ale czułem jej wzrok na sobie.
   - Gdzie masz swojego pana piesku? - dziecko zapytało mnie, następnie arogancko się zaśmiało. To nie było miłe, ale na swój sposób intrygujące dla mnie.
   - Jestem bezpańskim kundlem. - powiedziałem z uśmiechem w kąciku ust.
   - Twój ubiór o tym świadczy, więc może skoczysz z dachu i znikniesz mi z oczu? - powiedziała to,       przekręcając swoją główkę.
   - Przeszkadzam ci swoją osobą? - odwróciłem się do niej, teraz widziałem ją w pełni, elegancko się prezentowała, podobał mi się ten wygląd.
   - W dużej mierze tak, ja jestem bogiem, ty kundlem, coś ty chyba nie pasuje.
Kucnąłem na moment i znów powstałem, musiałem rozprostować kości, trochę postrzelały, ale czułem się wygodniej niż wcześniej chodząc tu i tam.
   -Gimnastykujesz się z powodu swojej starości?-Spytała kolejny raz dumnie uśmiechając się z kolejnej obelgi.
   - Robię to w celu rzucenia się na ciebie i zgwałcenia. - odpowiedziałam wyciągając rękę do góry i prostując każdą osobno.
   - Zwierze chce się dobrać do boskiego stworzenia, to jest niemożliwe, równie dobrze możesz umrzeć. - zaśmiała się znów swoim śmiechem pełnym poczucia wyższości i władzy nad drugą osobą.

poniedziałek, 19 marca 2018

Od Shina do Madeline

Ciemna noc, w kasynie jak zwykle rozrywka, ludzie się bawią, a ja siedzę przy stole grając w pokera na niskie stawki. Ciągle miałem dobre karty, ale pozostałe trzy osoby wyraźnie pokazywały swoje zmartwienia o własny dobytek, w takich chwilach zaczynałem przegrywać, każdy gest i ruch oka pokazywał u nich większą pewność na wzbogacenie się, nie widzieli we mnie żadnego zagrożenia. Zostało mi teraz tylko zaryzykować i odzyskać to co miałem, a nawet więcej.