sobota, 31 marca 2018

Od Shina do Alice


Nacisk podłogi spowodowany ruchami Alice, która stąpała po niej trochę mnie rozbudził, zaczekałem na jej wyjście, przebrałem się tak szybko jak mogłem i wyszedłem za zdobyczą, zacząłem ją śledzić, ciągle zachowywała ostrożność, musiałem uważać na jej wzrok i słuch. W końcu wyszliśmy z budynku i zaczęła pewniej oraz szybciej uciekać, musiałem dostosować się do jej tempa, może była malutka, ale była dosyć szybka bym ją zgubił w tych tłumach ludzi, nie myślałem o głodzie czy dalszym śnie, nie mogłem jej sobie odpuścić, zakład to zakład, a ona go przegrała i była zbyt urocza by tak dać jej pójść w pizdu. Moja ofiara szła w kierunku głównej drogi, wtedy była stuprocentowa pewność, że mi zniknie, szczerze wątpię jej powrotu do mnie, znalazła się już na końcu uliczki, teraz ją złapię albo nigdy. Zacząłem biec i wziąłem od razu dziewczynkę na ręce, spojrzałem na Alice i patrzyłem w jej oczy, widziałem wyraźny gniew, zdezorientowanie oraz strach.

Od Samuela do Madeline


          Słowa Madeline – szorstkie, zdecydowane, poniekąd władcze – wywołały we mnie uczucie niemałego zaskoczenia. Ta sama kobieta, którą dotąd uważałem za nijakiego, żerującego na wpływach ojca pasożyta, ukazała przede mnę iście królewskie oblicze, które pod wieloma względami przypominało mi postawę samego Pana Watsona. A oto przed państwem kolejny powód dla którego nie powinienem oceniać książki po przysłowiowej okładce.

piątek, 30 marca 2018

Od Kevina ["Kręgosłup moralny"]

Ziewnąłem głośno, wpatrzony w siedzącego naprzeciw mnie, ciemnowłosego mężczyznę. Z jego bladego czoła, od dłuższego czasu, kolejno spływały nieduże kropelki potu. Widocznie na skraju frustracji, sam do końca nie wiedział, co może zrobić ze swoimi kartami. W kontraście, ja, nad wyraz znudzony, przypatrywałem się jego śmiertelnie zdenerwowanej osobie, podparty jedynie podbródkiem o stolik przy którym siedzieliśmy. Irytujący ten dzieciak... Chociaż, gdyby był nazbyt inteligenty, zapewne miałbym szczerą ochotę pozbyć się go kilka razy

Podsumowanie marca

Oto przybywamy do Was z pierwszym podsumowaniem miesiąca!
A więc, z góry przechodząc do konkretów:

Najbardziej aktywnymi postaciami miesiąca ogłoszeni zostają Alice Baskerville oraz Samuel Smith.
Każde z nich, w ramach nagrody, otrzyma skromne 8 000 dolarów.

Niestety, ani jedno opowiadanie nie zostało wstawione po ogłoszeniu zmiany z dnia 28.03, dlatego też żadne dolary nie zostaną przydzielone według wyznaczonych progów.
Mimo to, wszystkie osoby, które napisały choć jedno opowiadanie od momentu powstania bloga obdarzone zostaną symboliczną sumą 6 000 dolarów.
Są nimi:
> Samuel Smith
> Madeline Watson
> Alice Baskerville
> Shin Violin
> Kevin Regnard
> Jo Lewis

środa, 28 marca 2018

Newsy

Obwieszczamy wszem i wobec, iż na blogu Pure Madness zajdą niewielkie zmiany. Mają one na celu polepszenie ogólnego komfortu wszystkich członków, tak więc nie ma się czego obawiać, towarzysze. Wszystkim pozostaje przeczytanie tejże notatki oraz szykowanie się na randkę z weną, która powinna przynieść Wam wiele korzyści. 
Przechodząc do sedna sprawy:


           1. Płacenie za opowiadania.
Cóż to znaczy?
Ano tyle, że każde napisane opowiadanie będzie przynosiło zysk Twojej postaci.
Im więcej słów, tym większy zarobek. Im więcej opowiadań, tym większy majątek.
Dokładne progi punktowe poznacie na stronie banku.
Uwaga: system wprowadzony zostanie od 29 marca. Opowiadania wstawione wcześniej, niestety, nie zostaną nagrodzone.

           2. Nowe zlecenia.
Jak nie trudno się domyślić, do zakładki zleceń dodane zostały nowe, ciekawe zadania oferujące szybki zastrzyk gotówki. Każde z nich podlega starym zasadom a nagrody są wyjątkowo kuszące, także zachęcamy do podjęcia się naszych wyzwań.

           3. Nagrody dla najbardziej aktywnych postaci.
Niewielka, aczkolwiek istotna pochwała dla dwóch najczęściej udzielających się postaci; jednej płci żeńskiej, a drugiej męskiej. Przyznawana będzie każdego 30 dnia miesiąca, a sama jej wartość będzie ustalana przez administrację dzień przed wręczeniem.



Są to wszystkie wprowadzone na dzień dzisiejszy zmiany. Liczymy na to, że przypadną Wam one do gustu i umilą czas spędzony w kasynie La Vie.

Koniec ogłoszenia, ave.

wtorek, 27 marca 2018

Od Madeline do Samuela

[ POPRZEDNIE OPOWIADANIE ]

          Nie miałam czasu, ni odwagi, aby sprzeciwić się po raz kolejny woli ojca, a obecność Petersona dodatkowo utrudniała zaistniałą sytuację. Umiałam tylko stać i spoglądać, co chwila nerwowo na podłogę, jakby szukając w niej cienia pocieszenia czy tego cholernego wsparcia, którego żadnym sposobem nie mogłam dostać, mimo gorących chęci. Rozum podpowiadał, co innego, natomiast serce, jak i całe ciało, rwało się do ramion ojca, w których nie znalazłam się przez tak chorobliwie długi czas, a ten miał się jeszcze bardziej wydłużyć.